Tab Article
O najdziwniejszej księdze świata, czarodziejskim ogrodzie Henocha i ukrytej metalowej bibliotece „Rzeczywistość bywa nierzadko bardziej fantastyczna od najśmielszej fantazji. Jeszcze raz – jak w moich dawnych książkach – nasuwa się pytanie o boga albo o bogów, którzy działali na Ziemi przed tysiącami lat. Jestem człowiekiem wierzącym, modlę się codziennie, moja wiara zaczyna się już od chwili stworzenia Wszechświata. Mój obraz Boga to wyobrażenie istoty nieskończonej, wszechobecnej, ponadczasowej i wszechmocnej, która do krążenia po orbicie wokółziemskiej i lądowania na Ziemi nie potrzebuje wcale pojazdów – hałasujących, wzbijających tumany kurzu, plujących ogniem, a do tego stanowiących zagrożenie dla życia ludzkiego. [...] Niezależnie od wspaniałego Ducha Stworzenia – jak określam Boga – przed tysiącami lat na Ziemi działały istoty, które ludzie uważali za bogów. Wyjaśnienia psychologiczne, jak choćby takie, że nasi ciemni przodkowie czcili jako bogów siły przyrody, trzeba było już dawno oddać na makulaturę, kiedy okazało się, że starożytni bogowie mówili, wydawali polecenia i przekazywali ludziom wiedzę astronomiczną bądź techniczną, o jakiej przed tysiącami lat mieszkańcy naszej planety nie mieli zielonego pojęcia”. W swojej najnowszej książce słynny szwajcarski badacz tajemnic przeszłości i pisarz Erich von Däniken udowadnia, że mimo upływu czasu nadal jest w szczytowej formie. Świadczy o tym zarówno rozdział o zagadkowych dawnych księgach, niektórych nie odczytanych do dziś, wyjaśnienie skandalu, dotyczącego ekwadorskich jaskiń i zlokalizowanej tam zadziwiającej metalowej biblioteki oraz relacja z wyników badań, jakie przeprowadzono na Pustyni Nazca – wyników, które potwierdzają bardzo wiele wczesnych hipotez autora Przesłań i znaków z Kosmosu oraz Zagadek w dawnej Europie